W poprzednim artykule napisałam jak choroba psychiczna lub inne problemy zdrowotne mogą wpływać na upadłość konsumencką.

Dziś opiszę jaki wpływ na szanse w uzyskaniu upadłości konsumenckiej może mieć utrata pracy lub hazard.

I. Utrata pracy a upadłość konsumencka

Bez wątpienia bycie czynnym zawodowo ułatwia spłatę zobowiązań. Jednak co w sytuacji, gdy dłużnik traci pracę?

Sytuacja nie jest jednoznaczna.

Przede wszystkim należy w pierwszej kolejności rozważyć czy utrata pracy nastąpiła w sposób zawiniony czy niezawiniony. Czy dłużnik sam zrezygnował z pracy nie mając w perspektywie innej, czy swoim zachowaniem przyczynił się do swojego zwolnienia?

A może oddział firmy, w której dłużnik pracuje został zlikwidowany i z uwagi na brak etatów dłużnik pracę stracił? Możliwości oczywiście może być wiele, ale jaki ma to wpływ na przebieg postępowania upadłościowego?

Jeżeli dłużnik utracił pracę przez swoje zawinione postępowanie, na przykład został dyscyplinarnie zwolniony z pracy, wówczas sąd może nie przychylić się do wniosku o ogłoszenie upadłości.

Jeżeli dłużnik utracił pracę z przyczyn od siebie niezależnych, co na przykład łatwo potwierdzić przedłożeniem świadectwa pracy, na którym wskazana jest podstawa rozwiązania umowy o pracę, to jest duża szansa, że nie wpłynie to na ocenę sądu, który pozytywnie rozpozna wniosek.

Należy jednak pamiętać, że w przypadku utraty pracy są również każdy przypadek będzie traktował indywidualnie. Sam fakt utraty pracy nie będzie automatycznie skutkował zaakceptowaniem wniosku przez sąd.

II. Hazard (uzależnienie od hazard)u a szanse na upadłość konsumencką

Uzależnienie od hazardu jest to bardzo poważna choroba. Uważa się, że aż blisko 4% Polaków jest uzależnionych od różnego rodzaju gier. Niestety odsetek ten stale wzrasta.

Co w sytuacji, kiedy hazardzista popadnie w spiralę długów i nie będzie mógł z niej się wydostać? Czy w takim przypadku możliwe jest w ogóle złożenie wniosku o ogłoszenie upadłości konsumenckiej?

Teoretycznie hazardzista jako konsument ma prawo skorzystać z dobrodziejstwa jakim jest ogłoszenie niewypłacalności.

Przede wszystkim należy zdawać sobie sprawę z tego, że hazard wiąże się z celowym działaniem. Zaciąganie długów, aby móc grać w różnego rodzaju gry bądź brać udział w zakładach trudno nazwać działaniem przypadkowym, nieświadomym.

Hazardzista, uczestnicząc w grach pieniężnych, których wynik jest zależny od przypadku, przyczynia się do utraty swojego majątku i jest świadomy ryzyka utraty płynności finansowej. Powstałe z gry zadłużenie nie jest wynikiem niezależnych od niego i wyjątkowych okoliczności.

Z tego też względu nie każdy hazardzista będzie mógł ogłosić upadłość konsumencką. Hazardzista tak jak każdy inny konsument musi spełnić warunki, o których była już mowa we wcześniejszych wpisach.

Ale jak to wygląda w praktyce?

W obecnych realiach hazardzista, aby móc myśleć o ogłoszeniu upadłości konsumenckiej musi przede wszystkim udowodnić, że jest patologicznym hazardzistą. W tym przypadku w treści uzasadnienia wniosku należy przywoływać jednostkę chorobową ICD-10, jaką jest zaburzenie polegające na powtarzającym się uprawianiu hazardu, które stanowi zaburzenie osobowości.

Uzależnienie takie musi zostać stwierdzone przez specjalistę.

Patologiczny hazard najprościej mówiąc jest to sytuacja, kiedy nie kontroluje się, „gra żeby grać”, sam fakt gry jest najważniejszym celem w życiu. Aby sąd pochylił się nad tak uzasadnionym wnioskiem warto byłoby jeszcze dodać, że hazardzista podjął jakąkolwiek próbę leczenia, że zdaje sobie sprawę, iż jego choroba prowadzi go tragicznych skutków. Nie bez znaczenia pozostaje fakt, że hazardzista próbuje na nowo ułożyć sobie życie bez uzależnienia.

Należy jednak wiedzieć, że sąd w stosunku do jednej osoby może stwierdzić, że mamy do czynienia z patologicznym hazardzistą, a w stosunku do innej osoby już nie. Jest to kwestia bardzo indywidualna.

icon
Jeśli masz pytania, potrzebujesz indywidualnej konsultacji napisz do mnie na adres:

kancelaria@klemba.pl

Dodaj komentarz

avatar
  Subscribe  
Powiadom o