Tak jak obiecałam – kontynuuje tematykę okoliczności uzasadniających orzeczenie rozwodu.

W poprzednim wpisie omówiłam problematykę choroby psychicznej.

Teraz zajmę się bezpłodnością, która coraz częściej staje powodem rozpadu małżeństw.

Naturalną koleją rzeczy jest, że większość młodych ludzi, osiągając pewien wiek, dąży do założenia rodziny. Posiadanie potomstwa jest postrzegane jako ukoronowanie małżeństwa.

Niestety, niekiedy okazuje się, że po wielu miesiącach czy czasem latach starań o dziecko, leczenia, przeprowadzonych zabiegów okazuje się, że powiększenie rodziny jest niemożliwe.

Problem bezpłodności dotyka wielu małżeństw. Przyczyny tego stanu rzeczy mogą być różne – choroba, styl życia, stres itp.

Okoliczność ta nierzadko doprowadza do wzajemnego oddalenia się od siebie małżonków, a w konsekwencji do wszczęcia postępowania rozwodowego.

Jak sądy zapatruje się na tego typu problem?

Podobnie, jak w przypadku choroby psychicznej, podstawowe pytanie w tym wypadku powinno brzmieć:

I. Czy sąd może uznać za winnego rozkładu pożycia małżonka niemogącego spłodzić potomstwa?

W artykule pod tytułem: Czy mogę się rozwieść? pisałam, że sąd orzeknie rozwód jeżeli między małżonkami nastąpił zupełny i trwały rozkład pożycia małżeńskiego (zostaną spełnione pozytywne przesłanki rozwodowe i nie zajdą przesłanki negatywne).

W przywołanym artykule wyjaśniłam na czym polega trwałość i zupełność rozpadu małżeństwa.

Dla przypomnienia: zupełny rozkład pożycia oznacza zerwanie wszelkich więzi duchowych, fizycznych i materialnych, łączących małżonków.

Natomiast trwałość rozkładu pożycia małżeńskiego oznacza, że na podstawie okoliczności sprawy zasadny jest wniosek, że małżonkowie nigdy do siebie nie powrócą w sferach duchowych, fizycznych, materialnych.

Jeśli małżonkowie nie zgodzą się na rozwód bez orzekania o winie, to wówczas obowiązkiem sądu jest przeprowadzenie postępowania odnośnie winy za rozkład pożycia i wydanie w tym zakresie wyroku.

I w tym wypadku istotny może być dowód z opinii biegłego → najczęściej ginekologa, który wyjaśni podłoże bezpłodności, jak i sposób postępowania małżonka dotkniętego takim schorzeniem.

II. Bezpłodność a rozwód – czy bezpłodność może stanowić zawinioną przyczynę rozwodu?

Kodeks rodzinny i opiekuńczy nie  zawiera definicji winy. 

Przyjmuje się zatem ogólne cywilistyczne rozumienie, że na winę składają się: naruszenie określonej normy postępowania (element obiektywny) oraz stosunek sprawcy do popełnionego czynu (element subiektywny). Z kolei przyczyny rozkładu pożycia mogą być zawinione, jak i niezawinione.

Na ogół sądy przyjmują, iż bezpłodność jednego z małżonków nie można postrzegać w kategoriach zawinienia.

Tak wypowiedział się chociażby Sąd Najwyższy w wyroku z 10 marca 1951r., C 48/51:  bezpłodność, jeśli wywołała rozkład pożycia, należy uważać za niezawinioną przyczynę rozkładu.

Należy jednak pamiętać:

⇒ bezpłodność jako niezawiniona przyczyna rozpadu małżeństwa występuje wtedy, kiedy małżonek dowiedział się o niej dopiero w trakcie trwania małżeństwa i została ona spowodowana czynnikami od niego niezależnymi, na które nie miał wpływu;

Jeżeli zaś małżonek przed zawarciem związku małżeńskiego celowo zataił tę informację przed drugim małżonkiem, to wówczas jest możliwe przypisanie mu winy za rozkład pożycia małżeńskiego, bowiem małżonkowie zarówno przed wstąpieniem w związek małżeński, jak i w trakcie jego trwania powinni być względem siebie szczerzy i lojalni;

⇒ bezpłodność została spowodowana świadomie przeprowadzoną operacją przez jednego z małżonków w sytuacji, gdy drugi z małżonków o tym zabiegu nie wiedział albo go nie akceptował.

Jeśli natomiast zabieg był przeprowadzony za zgodą obu stron, to obarczenie winą za rozpad małżeństwa jedynie małżonka bezpłodnego wydaje się nieracjonalne.

III. Bezpłodność a rozwód – podsumowanie

Bezpłodność to niewątpliwie trudny temat – w szczególności podczas postępowania rozwodowego. Nie budzi też wątpliwości, iż dla wielu osób posiadanie dziecka to bardzo poważny powód dla którego zawierają małżeństwo.

Trudno również pominąć na tym tle dość mocno zakorzeniony w naszych umysłach stereotyp, że małżeństwo = posiadanie potomstwa.

Przy tego typu sprawach warto zastanowić się nad tym, czy zawierając związek małżeńskim naszym jedynym celem było posiadanie dzieci. Z pewnością stanowisko orzecznictwa w zakresie bezpłodności należy ocenić pozytywnie → pozwala ono bowiem na ograniczenie wyroku rozwodowego do wskazania bezpłodności, jako okoliczności niezawinionej w zakresie rozkładu pożycia małżonków.

icon
Jeśli masz pytania, potrzebujesz pomocy, indywidualnej konsultacji napisz do mnie na adres:

kancelaria@klemba.pl

1
Dodaj komentarz

avatar
1 Comment threads
0 Thread replies
0 Followers
 
Most reacted comment
Hottest comment thread
1 Comment authors
Maciej Recent comment authors
  Subscribe  
najnowszy najstarszy oceniany
Powiadom o
Maciej
Gość

Pani Katarzyno, poruszyła Pani bardzo kontrowersyjną kwestię. Ze strony prawnej to jedno, ale z drugiej dochodzi kwestia emocjonalna. Czy jeśli Żona chce opuścić męża z powodu bezpłodności to czy zależy jej na nim jako osobie? Czy dziecku „jako takim” tym samym dyskredytując rolę ojca?