Wiele wpisów na moim blogu jest poświęconych kwestiom merytorycznym – i nic w tym nadzwyczajnego, ponieważ nie można w inny sposób opisać postępowania rozwodowego, separacyjnego czy dotyczącego podziału majątku, jak tylko przez omówienie przesłanek poszczególnych instytucji.

Dzisiejszy artykuł będzie miał jednak nieco inny – bardziej techniczny – charakter, ale z pewnością związany z zapewnieniem komfortu osobie, która postanowiła się rozstać ze współmałżonkiem.

Nierzadko przecież rozwód czy separacja wiążą się z przykrymi doświadczeniami. Wyobraź sobie sytuację, w której na sali sądowej musisz opowiedzieć o stosowanej wobec Ciebie przemocy domowej, o licznych awanturach z żoną/mężem… Z pewnością nie są to miłe doświadczenia.

W takich sytuacjach często klienci zadają mi pytanie: Jak właściwie będzie wyglądała sprawa rozwodowa? Czy każdy może swobodnie w niej uczestniczyć i słuchać tego, co powiem?

Trzeba pamiętać o tym, że jedną głównych zasad procesowych jest zasada jawności postępowań sądowych.

Co to oznacza? Udział obywateli w charakterze publiczności (tzw. czynnik społeczny).  Zatem każda pełnoletnia osoba – jeśli tylko zechce – może obserwować dowolnie wybrane postępowanie. Jaki jest cel tej zasady? Ma ona zagwarantować prawidłowość i rzetelność działania wymiaru sprawiedliwości (kontrola społeczna).

Powyższa reguła nie ma jednak charakteru absolutnego.

I. Rozwód za zamkniętymi drzwiami…

Ograniczenie dotyczy właśnie spraw małżeńskich, czyli np. rozwodu.

Skoro w tego typu sprawie sąd bada ustanie więzi uczuciowych, fizycznych i gospodarczych między małżonkami (więcej na ten temat tutaj), to logiczne jest, że nie da się tego uczynić bez podania przez strony istotnych szczegółów z ich życia prywatnego.

Tym samym jeśli każda osoba postronna mogłaby uczestniczyć w takim postępowaniu – zgodnie z zasadą jawności – to wątpię, by ktokolwiek był w stanie w takich warunkach opowiadać o swoich, często przykrych, doświadczeniach.

Dlatego w tym wypadku publiczne rozpoznanie sprawy zostało wyłączone na rzecz ochrony życia intymnego stron → sprawy rozwodowe są zatem rozpoznawane co, do zasady przy drzwiach zamkniętych (art. 427 k.p.c.).

Oczywiście nie zmienia to faktu że strony mogą zażądać publicznego rozpoznania sprawy. W takim jednak wypadku sąd musiałby uznać, że jawność nie zagraża moralności. Osobiście nigdy się z taką sytuacją nie spotkałam i sądzę, że jest to mało realna perspektywa.


II. Kto może być obecny na sali rozpraw?

Odpowiedź znajduje się w art. 154 k.p.c.:

  • strony,
  • interwenienci uboczni,
  • ich (czyli stron i interwenientów) przedstawiciele ustawowi i pełnomocnicy,
  • prokurator oraz
  • osoby zaufania po dwie z każdej strony.

Tzw. osoby zaufania mogą być wyznaczone tylko przez strony postępowania i muszą mieć ukończony minimum 18 rok życia. Jest to prawo stron, a nie obowiązek.

Powyżej wymieniony katalog osób uprawnionych do udziału w postępowaniu rozwodowym ma charakter ustawowy. Nie bądź jednak zaskoczony, jeśli na sali sądowej mogą być obecne również inne osoby, np. aplikanci radcowscy. Z doświadczenia wiem, że takie sytuacje nie należą do rzadkości. Uczestnictwo praktykantów ma charakter wyłącznie edukacyjny.

Gdyby jednak okazało się, że ich partycypacja w postępowaniu jest dla Ciebie zbyt tremująca – możesz zwrócić się do sądu z prośbą o nakazanie opuszczenia sali rozpraw.

Warto również wiedzieć, że ogłoszenie orzeczenia kończącego postępowanie w sprawie rozwodu odbywa się publicznie, pomimo że całe postępowanie toczyło się przy drzwiach zamkniętych.

W tym wypadku jawność nie jest ograniczona, ale sąd ma możliwość odstąpienia od podania tzw. ustnych motywów rozstrzygnięcia (art. 326 § 3 k.p.c.).

Tym samym przypadkowe osoby uczestniczące w ogłoszeniu orzeczenia poznałyby jedynie treść wyroku, ale nie dowiedziałyby się jakimi okolicznościami kierował się sąd orzekający wydając orzeczenie tej treści.

Reasumując, w sprawach rozwodowych zapewniono ochronę życia prywatnego stron, ograniczając jawność postępowania. Wynika to z charakteru tych spraw, dotyczących osobistych i intymnych problemów małżonków, które powinny być rozstrzygane w atmosferze wolnej od obecności osób postronnych.

Nie musisz się zatem obawiać, że na sali rozpraw pojawią się osoby z ciekawości – obecne będą tylko te, których Twoja sprawa bezpośrednio dotyczy lub odbywające szkolenie (aplikacja radcowska, adwokacka).

icon
Jeśli masz pytania, potrzebujesz pomocy, indywidualnej konsultacji napisz do mnie na adres:

kancelaria@klemba.pl

Subskrybuj
Powiadom o
guest

0 Komentarze
Najstarsze
Najnowsze Najwięcej głosów
Opinie w linii
Zobacz wszystkie komentarze