Czym jest opieka naprzemienna?
W jakich sytuacjach możliwe jest jej orzeczenie?
Czy ten model sprawowania opieki nad dzieckiem jest w ogóle możliwy?
Twoje małżeństwo rozpadło się, sprawa rozwodowa jest w toku, zastanawiasz się jak uregulować kwestię władzy rodzicielskiej nad małoletnimi dziećmi – jeśli między Tobą, a Twoim małżonkiem nie ma konfliktu to warto rozważyć w tym przypadku opiekę naprzemienną.
I. Wyrok rozwodowy, a kwestia opieki nad dzieckiem.
W każdym wyroku rozwodowym, lub też postanowieniu w zakresie władzy rodzicielskiej sąd decyduje czy władzę rodzicielską pozostawić obojgu rodziców, czy też tylko jednemu z nich, ograniczając tym samym władzę rodzicielską drugiego rodzica do określonych obowiązków.
W sytuacji jednak, gdy rodzice dziecka zawrą porozumienie w zakresie wykonywania władzy rodzicielskiej nad małoletnim dzieckiem i sposobie kontaktowania się z nim – przepisy aktualnie obowiązującego prawa przyznają priorytet takiemu porozumieniu, o ile jest ono zgodne z dobrem małoletniego dziecka.
Przedmiotem porozumienia jest zarówno kwestia władzy rodzicielskiej jak i kontaktów rodziców z dzieckiem.
II. Czym jest opieka naprzemienna nad dzieckiem?
Opieka naprzemienna polega na tym, iż każdy z rodziców przez określony okres czasu mieszka z małoletnim dzieckiem np. dziecko 2 tygodnie miesiąca spędza u taty, a następne 2 tygodnie u mamy.
Opieka naprzemienna możliwa więc jest jedynie wówczas, gdy rodzice są w stanie porozumieć się co do tak istotnych kwestii z życia dziecka, a pomiędzy nimi nie występuje konflikt. Ukształtowanie kontaktów z dzieckiem w sposób naprzemienny, a więc tak żeby każdy z rodziców w takim samym stopniu sprawował opiekę nad dzieckiem, jest możliwe, jednak tylko w pisemnym porozumieniu rodziców co do władzy rodzicielskiej i kontaktów rodziców z dzieckiem.
Sąd uwzględni pisemne porozumienie małżonków o sposobie wykonywania władzy rodzicielskiej i utrzymywaniu kontaktów z dzieckiem po rozwodzie, jeżeli jest ono zgodne z dobrem dziecka.
III. Czy sąd zawsze uwzględni wolę rodziców w zakresie opieki naprzemiennej?
Nie zawsze.
Jeśli rodzice przedstawią porozumienie w zakresie władzy rodzicielskiej i kontaktów z dzieckiem, to sąd to porozumienie uwzględni, jeżeli tylko dobro dziecka nie zostanie w ten sposób naruszone.
Co istotne opieka naprzemienna możliwa jest wówczas gdy rodzice mieszkają stosunkowo blisko siebie np. w tym samym mieście lub w miejscowościach położonych blisko siebie. Nie sposób bowiem wyobrazić sobie sytuacji, aby taki model sprawowania władzy rodzicielskiej sprawdził się w sytuacji gdy małżonkowie mieszkają w miastach znacznie od siebie oddalonych.
Musi istnieć zasadne oczekiwanie, że rodzice będą współdziałać w sprawach dziecka.
Zdarzają się sytuacje, że pomimo zgodnego wniosku rodziców, podpisanego planu wychowawczego sąd i tak nie orzeknie o opiece naprzemiennej np. gdy rodzice mieszkać będą w różnych miejscowościach, a to przede wszystkim ze względu na obowiązek edukacyjny dziecka, które powinno chodzić do jednej placówki.
IV. Jakie są wady i zalety opieki naprzemiennej?
Nie chce wchodzić w paradę psychologom, jednakże do zalet zaliczyć można przede wszystkim bliskie relacje dziecka z obojgiem rodziców.
Małoletni pomimo rozstania / rozwodu rodziców maja możliwość przebywania w równym wymiarze czasowym zarówno z mamą jak i tatą.
Rodzice z kolei zyskują możliwość uczestniczenia w wychowaniu i rozwoju dziecka w równym stopniu. Opieka naprzemienna może zatem spowodować, że dziecko nie odczuje rozwodu / rozstania rodziców w znacznym stopniu.
Nie sposób jednak nie zauważyć, że tego rodzaju instytucja ma też swoje wady.
Jedną z najistotniejszych, z mojego punktu widzenia, wadą jest zachwianie poczucia bezpieczeństwa dziecka – z powodu okresowej konieczności zmiany miejsca zamieszkania np. po 2 tygodniach u mamy 2 tygodnie u taty. Brak stabilizacji z pewnością może też nie wpływać korzystnie na dziecko.
W myśl powiedzenia każdy kij ma dwa końca, należy przyznać, że zarówno plusy jak i minusy opieki naprzemiennej. muszą być po prostu głęboko przeanalizowane przez rodziców dziecka.
